Fundusze Europejskie

Wiersze, bajki, monologi

Monolog  „Jak wróżka krasnoludki odczarowała”

 

Dzień dobry! Witajcie kochani!

Dzisiaj na scenie jestem tu z Wami.

Każdy na pewno cicho sobie powie:

O!!!!!! To wróżka we własnej osobie.

Mam dzisiaj zaszczyt wielki

pełnić rolę wróżki - nauczycielki.

Mój monolog będzie krótki,

a bohaterami będą małe krasnoludki.

Już za momencik, już za chwileczkę

opowiem wam taką bajeczkę:

Hen daleko, w pewnym lesie,

gdzie wiatr hula echo niesie.

Mieszkały sobie krasnoludki

małe, wesołe, pracowite ludki.

Były grzeczne, radosne, miłe,

nigdy siebie nie krzywdziły

Lecz pewnego dnia coś dziwnego się stało!

Krasnoludkom w głowach się poprzewracało!

Ciągle  słyszałam:

-Oddaj gamoniu! Kopnę cię zaraz! Spadaj na drzewo!

Taki ambaras?

Nie wiem co im się stało?

Na krasnoludkową wojnę się zapowiadało.

Każdy miał jakieś „muchy w nosie”,

nikt nic nie mówił, o nic nie prosił.

Krasnoludki sobie na złość robiły,

a nawet jedne - to się pobiły!

Więc krzyknęłam: Stop i basta!

Niechaj sprawa będzie jasna!

Koniec agresji! Dosyć już tego!

Musisz się zmienić mój mały kolego!

Dobrze, że różdżkę magiczną miałam,

to sobie trochę poczarowałam.

Czary, mary, hokus pokus!

Niech u krasnoludków zapanuje spokój!

Niech magiczne słowa tu przybędą ,

a krasnoludki znów dobre będą.

Hokus pokus, czary, mary! Zadziałały moje czary!

Od tej pory spokój w wiosce zapanował,

a krasnoludki używały same magiczne słowa.

Teraz promują tylko dobre wartości,

by się im żyło w zgodzie i miłości.

A z tej bajeczki morał taki mamy:

obraźliwych słów nie używamy.

Bo gdy chcesz być dobrym kolegą,

nie używaj przemocy wobec niego.

                                                                                        Teresa Augustyn

 

do góry